*** oczyma Aly ***
Po niedługiej drodze z całą patologią doszliśmy do jeziorka. Słońce grzało i oświetlało delikatnie nasze twarze, wiał przyjemny wietrzyk, a nad nami unosił się cudowny zapach drzew. Ciszę co chwilę przerywał świergot ptaków. Było cudownie. Od kiedy poznałam tych 4 chłopaków odmieniło się całkowicie wszystko, do tego obecność starych znajomych (Nikki, Harry) i Leo, dawało mi to cholerne bezpieczeństwo. Najwspanialsze w nich było to, że szanowali mnie i siebie nawzajem oraz świetnie się ze sobą bawili. Czasem obserwowałam ich z boku i dochodziłam do wniosku, że chcę aby zostali ze mną na zawsze, żeby nie opuścili mnie jak mama, tata i Tommy.
Rozłożyliśmy koce, leżaki, ręczniki. Niall oczywiście zabrał grill i jedzenie, a Leo, Zayn i Harry nie mogli obejść się bez piw. Razem z Nikki i Annette rozebrałyśmy się prezentując swoje bikini, chłopcy zaczęli uśmiechać się i prawić nam komplementy, co było bardzo miłe. We trzy stanęłyśmy na znanym mi pomoście zostawiając chłopaków przy kocach i grillu.
- Chodź moja truskaweczko! - krzyknął biegnący w stronę Nicole Niall. Chwycił ją mocno i razem wpadli do wody.
- Nialler! Nienawidzę cię! - Nikki wrzasnęła kiedy tylko wynurzyła się spod wody.
- Kochasz mnie. - rzucił Niall i ponownie zanurkował.
- Niech mi cholera tylko coś .. - Zaczęła Nikki, nie skończyła jednak, bo została wciągnięta pod wodę, najprawdopodobniej przez swojego chłopaka. Razem z Annette bacznie się wszystkiemu przyglądałyśmy. Usiadłyśmy sobie i zaczęłyśmy moczyć nogi. Co chwilę przyglądałam się Annette. Maiła jasną cerę i długie czarne włosy. Jej uśmiech był nieco tajemniczy, co dodawało jej uroku. Bardzo podobały mi się jej oczy. Duże, ciemne, wyraziste oczy i rzęsy, gęste i długie. Annette wyglądała na jedną z tych nastolatek, które preferują naturalne piękno i nie malują się. Nie to co ja i Nicole.
- Nie przyglądaj mi się tak. - powiedziała z uśmiechem Annette. Speszyłam się nieco i odwróciła wzrok w oddal.
- Nie przyglądam ci się .. Ja tylko ... - odpowiedziałam nie patrząc na nią.
- No właśnie. - rzuciła.
- Chciałam się czegoś o tobie dowiedzieć.
- Mogłaś zapytać od razu. - Nasza rozmowa zaczęła biec w dobrym kierunku i Annette zaczęła opowiadać mi o sobie i rodzinie. Dowiedziałam się, że ostatnio rzucił ją chłopak i postanowiła że będzie raniła facetów tak jak oni ją. Postanowiła ranić dziewczyny, ponieważ to właśnie dla innej jej ex zakończył z nią związek.
- Okeej rozumiem twój ból, ale pamiętaj ... Od Zayn'a i Niall'a wara. Oni są zajęci. - dodałam wstając. - Aha ... I nawet nie próbuj zranić któregoś z reszty naszej paczki, bo pożałujesz. - odeszłam. Annette złapała mnie za ramię.
- Nie musisz mnie straszyć, ani przestrzegać, Nicole już to zrobiła. - rzuciła i poszła na koc gdzie był Leo i Liam. Podeszłam ponownie do końca pomostu. Harry i Niall chlapali Nikki, Lou siedział na brzegu i śmiał się z nich, a Zayn właśnie płyną w moją stronę. Podpłyną do mnie i palcem pokazał, abym co najmniej kucnęła.
- Co jest? - zapytałam z uśmiechem.
- Nic po prostu chcę ci powiedzieć, że dziś było wspaniale. - wyszczerzył zęby. - Daj mi buzi. - dodał robiąc dzióbek.
- nie mam jak, ty jesteś na dole, a ja tu. - pokazałam na pomost. Zayn uśmiechnął się szeroko, a potem skinął głową. Za nim zorientowałam się o co chodzi i zdążyłam spojrzeć za siebie, wylądowałam w wodzie tuż obok Zayn'a. Spojrzałam na pomostu.
- Louis'e! wiedź, że już NIGDY nie dam ci marchewek, ani nie założę pasków! - krzyknęłam śmiejąc się. Lou patrzał na mnie przez chwilę jakby nie wiedział o co chodzi, potem się zaśmiał, a następnie zrobił pozę na superman'a.
- Someone needs help, SUPERMAN is here! wrzasnął, a następnie wylądował w wodzie. Zaczął mnie łapać i wydzierać się, że mnie uratuje, a po chwili wrzeszczał, że nie umie pływać.
- Pomocy! Ratujcie! Nie umiem pływać! Harry! - Harold spojrzał na niego.
- To robota dla Loko-boy'a! - krzyknął i zaczął płynąć kraulem. Zaśmiałam się. - Co się śmiejesz?!
- Nie mogłeś wymyślić lepszej nazwy?! Loko-boy?! Błagam! - bełkotałam przez śmiech.
- To było na poczekaniu! - wrzasnął oburzony.
- Nie wdawaj się z nią w zbędne dyskusje tylko mnie ratuj! - zaczął nurkować i wynurzać się na zmianę. Harry zanurkował, wziął Louis'a na ręce i wyszli z wody na koce oczywiście ponownie zaczęli się wydurniać, jak to oni.
- Wiesz co? - powiedział Zayn przyciągając mnie do siebie.
- Co? - zapytałam oplatając jego szyję.
- Jesteś tak cholernie seksowna, że ciągle mam na ciebie ochotę. - rzucił, a potem całował mnie po szyj.
- Uspokój się, zaczekaj do wieczoru. - powiedziawszy to pocałowałam go w usta. Wzięłam go za rękę i wyszliśmy z wody, bo Niall właśnie usmażył mięso. Liam patrzył na Zayn'a dość dziwnie, a po chwili
- Czy mnie gałki oczne mylą czy Malik właśnie wychodzi z wody? - Pozostali również spojrzeli na nas i zrobimy wielkie oczy.
- A co w tym dziwnego? - zapytałam i wzruszyłam ramionami.
- Bo on nigdy nie pływał. - rzucił Niall obejmujący Nikki.
- Ale przecież on nie pływał. Ciągle staliśmy w miejscu gdzie twardo stąpał po dnie. - rzuciłam i klapnęłam na ręcznik. Wszyscy zaczęli się śmiać. Zayn również. Niall jako nasz kucharz zaczął serwować jedzenie. Robił to dość zabawnie, bo udawał pijanego kelnera. Po posiłku wszyscy popijaliśmy piwo. Zaczęliśmy się wygłupiać, a Nikki uwieczniała wszystko na zdjęciach. Zayn brał mnie na ręce i podrzucał, kręcił się ze mną. Harry i Lou tarzali się na piasku, udawali, iż się gwałcą, biegali za sobą - Norma. Nikki chciała zrobić zdjęcie całej naszej paczki, więc zaczęliśmy się ustawiać. Ja siedziałam obok Zayn'a, za mną stał Harry łapiący mnie za włosy, Lou stał między Hazzą a Liam'em. Leo usiadł po mojej drugiej stronie i robił głupie miny, Niall wcisnął się na plecy Liasia, a Annette usiadła obok Zayn'a i objęła go ramieniem. Spojrzałam na nią i posłałam chłodne spojrzenie, widząc to dziewczyna momentalnie zabrała rękę z ramienia mojego chłopaka. Dochodziła już 19 więc postanowiliśmy się zbierać. Pakowaliśmy ręczniki do toreb, ubraliśmy się i kierowaliśmy w stronę domu.
-Heej! Czekajcie! - usłyszeliśmy nieznany dotąd głos. Cała grupa momentalnie się odwróciła. Biegł w naszą stronę chłopak około 20 lat, miał blond dredy i dobrze zbudowane ciało.
- Coś nie tak? - zapytał Liam.
- Nie, nie wszystko w porządku. Jestem Dave. - uśmiechnął się promiennie i podał rękę Liam'owi a potem całej reszcie.
- Więc .. ? - Zayn spojrzał na niego spod ukosa.
- No bo słyszałem jak śpiewaliście, a dziś robimy imprezę przy ognisku i przydałby na się takie głosy i gitara. - mówiąc to cały czas wpatrywał się we mnie.
- Mamy coś przynieść poza gitarą i swoimi ? - wtrącił Niall.
- Nie nie. Jedzenie i picie będą więc wystarczy nam wasza obecność i świetna zabawa.
- Więc będziemy. - rzuciłam uśmiechając się.
- Zaczynamy za 2 godziny. Tylko bądźcie na pewno. - uśmiechną się, a potem zawrócił i pomachał nam na pożegnanie.
- No to szykuje się kolejna zachlana, przepalona...
- i przeruchana noc - skończyła za mnie Nikki, a wszyscy zaczęli się śmiać.