środa, 8 sierpnia 2012

rozdział 6

*** Oczyma Alice ****

- O rzesz kurwa jak mnie łeb nakurwia. - To były moje pierwsze słowa tuż po przebudzeniu się. Usiadłam trzymając się za głowę i dostrzegłam w pełni sprawnego Leo. Z leżącym obok mnie Zayn'em było jednak gorzej. Leżał z otwartymi oczami i nie odezwał się ani słowem. 

- Ciekawe jak tam Liam. - Powiedział Leo podając mi szklankę wody i tabletkę. 
- Dzięki, a no ja też jestem ciekawa jak on sobie radzi z tym bólem. - Zaśmiałam się co było jednak błędem, bo sprawiło, że ból się nasilił, a ja padłam na poduszkę. Zayn spojrzał na mnie.
- Aly czy my coś? - Usłyszałam jego pogrubiony kacem głos. 
- Nie. Nawet gdybyśmy chcieli ty byś nie dał rady. Nie byłeś w stanie. Kochanie, byłeś aż tak pijany. - Uśmiechnęliśmy się oboje, a chłopak objął mnie ramieniem.
- Jeszcze to nadrobimy - rzucił patrząc mi w oczy, a potem pocałował w czoło.
- Dobra gołąbeczki ja idę do Harry'ego do pokoju, bo pewnie tam zagościł Liam. - Rzucił Leo.
- To on z Niall'em na jednoosobowym się cisnęli? - Zapytał Zayn. 
- Nie z tego co pamiętam blondas brał ode mnie klucz do pokoju i pewnie został u mnie. - Rzuciłam. 
- Dobra nie ważne kto, z kim, gdzie, jak spał. Najważniejsze że wszyscy dotarliśmy do hotelu. Idę zrobić obchód. Na razie. - Powiedział i wyszedł. Zostałam z Malik'em. Leżeliśmy wtuleni. Czułam się bezpiecznie, ale w głowie tak naprawdę miałam mętlik. Nie nie tylko przez kaca, chodź to z pewnością też miało jakiś wpływ. W mojej blond czuprynie roiło się od pytań na które nie znałam odpowiedzi. Czy jestem tylko przygodą? Czy Zayn naprawdę mnie kocha? Czy po powrocie do domu będzie tak samo jak teraz? Czy to zniknie? Nie wiedziałam co mam o tym myśleć, ale bałam się zapytać o to Zayn'a, bo jeśli to wszystko dla niego ma jakieś znaczenie to zraniłabym go tymi pytaniami. Zraniłabym go, bo uznałby, że mam wątpliwości, choć w głębi tak było. Nie byłam pewna niczego. 
- Coś cię martwi, prawda? - Powiedział patrząc na mnie czekoladowymi oczyma.
- Ja po prostu ... nie wiem co o tym myśleć. - Odparłam. 
- O czym? 
- O tobie, o nas. Jeszcze wczoraj rano uważałam cię za dupka i twierdziłam, że nienawidzę, potem uznałam, że cię nie lubię, potem że jesteś w porządku, a potem ... 
- Jeden pocałunek na plaży zmienił wiele? - Przerwał mi.
- Wiele? Zayn, on zmienił wszystko. 
- Dla mnie też ale teraz najważniejsze jest że jesteśmy razem i że darzymy się uczuciem, prawda? - Wpatrywał się we mnie oczyma pełnymi miłości. 
- Prawda. - Uśmiechnęłam się, a chłopak obdarzył mnie delikatnym pocałunkiem. Wstał z łóżka i poszedł po wodę, napił się, a potem wzrokiem zapytał czy chcę. Odmówiłam. Zayn podszedł do łóżka gdzie leżałam i oparł się rękoma po moich dwóch stronach, tak że byłam pomiędzy nimi. Patrzeliśmy na siebie i uśmiechaliśmy się zadziornie. 
- Kocham cię. - szepnął, a potem pochylił się do moich ust i pocałował mnie. - Nadrobimy? - Zapytał. Przygryzłam dolną wargę i skinęłam głową. Całowaliśmy się zachłannie. Zayn wylądował obok mnie, a po chwili ja na nim. Wkładał ręce pod moją sukienkę. Gładziłam jego tors. Usiedliśmy nie odrywając od siebie ust. Po chwili ściągnął ze mnie jednym ruchem sukienkę. Siedziałam na nim w samej bieliźnie. Całowaliśmy się, a on dotykał mojego biustu. Cicho mruczałam i przygryzałam dolną wargę. Moje ręce wędrowały po jego plecach co jakiś czas wbijałam mu paznokcie. On swoimi silnymi dłońmi rozpiął szybko mój stanik. Oderwał się od moich ust i zaczął całować szyję i biust. Odchylałam się lekko do tyłu, ponieważ sam jego dotyk i pocałunki ... Co tu dużo mówić podniecało mnie to. Jego ręce powędrowały na mój tyłek. 
- Chodźcie do nas! - Usłyszawszy głos Leo wtuliłam się mocno w Mulata, a on złapał z kołdrę i zakrył nas. Nawet nie chciałam spojrzeć na swojego kuzyna. Usłyszałam cichy chichot Leo. 
- Dzięki. - Jęknął niezadowolony Zayn i zaczął gładzić moją głowę, a potem przytulił tak jakby chciał mnie zasłonić. Zsunęłam się z Mulata zakryta kołdrą. Na twarzy czułam ciepło co oznaczało, że jestem już czerwona jak burak. W końcu zostałam nakryta w łóżku z chłopakiem. I to przez kogo? Przez mojego kuzyna. 
- Spokojnie Aly, to normalne. - Zaśmiał się. - Mniejsza, chodźcie do pokoju Harry'ego. Nikki i Niall też już są. - Powiedział i z uśmiechem na twarzy wyszedł z pokoju. Malik patrzał na mnie i zaczął się głupio uśmiechać.
- I co cieszysz japę? - Spytałam krzywiąc się śmiesznie. 
- Bo w jednej chwili zrobiłaś się taka czerwona, i nie wiem dlaczego. Czy ze wstydu, bo nas przyłapał, czy ze złości, bo nam przerwał. - Uśmiechnął się.
- Co to za różnica? - Uśmiechnęłam się.
- Jak to co? Ja ci dam zaraz co to za różnica. - Pochylił się nade mną i zaczął całować, a potem łaskotał mnie, a ja mu się wyrywałam. 
- Kochanie daj spokój! No już przestań! - Odpychałam jego ręce. 
- Ale powiedź, że mnie kochasz. 
- Kocham cię, tylko daj mi się ogarnąć i idźmy już do nich. - Powiedziałam to, a on automatycznie mnie puścił. - Podaj mi stanik. - Pokazałam na ten który leżał na podłodze. Chłopak podał mi go, a nawet zapiął. Podziękowałam mu buziakiem, a potem ubrałam sukienkę. Zayn szybko się ubrał w jakieś pierwsze lepsze ciuchy i zamykając drzwi na klucz poszliśmy do pokoju Harry'ego. Zapukałam, ale nie usłyszałam słowa "proszę" w zamian usłyszałam głośne śmiechy. Weszliśmy z Zayn'em jak gdyby nigdy nic. Harry zmasakrowany leżał w łóżku po którym Lou i Niall skakali. Nikki siedziała w fotelu i wyglądała jak widmo. Nie pomalowana,nie ogarnięta w byle jakich szmatach. Widać było po niej, że się nie wyspała i że ma mega kaca. Leo robił tu za pielęgniarkę czyli podawał wszystkim wodę i tabletki. Liam? A on to już w ogóle biedne dziecko leżał nieruchomo, nie odzywał się , pił ciągle wodę, trzymał się za głowę i patrzał na wszystkich wzrokiem " Zabiję was za to że mnie tak załatwiliście ". Leo spojrzał na nas i zaczął ruszać brwiami chamsko się uśmiechając.
- Słuchaj to że nas przyłapałeś to nie znaczy że masz się z czego cieszyć. Tak wiem że pewnie wszyscy już o tym wiedzą, bo najchętniej byś o tym powiedział całemu światu pisząc komunikat Przyłapałem Kuzynkę w Łóżku z Malik'em. - Wybuchłam, a wszyscy patrzeli na mnie jak na idiotkę. Zrobiłam głupią minę. Po chwili dotarło do mnie. Leo zna mnie najlepiej ze wszystkich, nie licząc Nikki i wiedział jak łatwo mnie podpuścić żebym wybuchła. No i udało mu się. Wkopał mnie. Sama powiedziałam wszystkim, że chciałam się pieprzyć z Zayn'em. Wszyscy zaczęli cicho chichotać. 
- Sama się wkopałaś siostra. - Zaśmiał się.
- Domyśliłam się. - Skrzywiłam się, a na twarzy poczułam znów ciepło. Zayn spojrzał na mnie i uśmiechnął się po czym przytulił mnie mocno tak abym czuła się bezpiecznie. Tak też było.
- Kocham cię nie zważaj na tych idiotów. - Szepnął mi do ucha tak żebym tylko ja to usłyszała. Przytaknęłam głową uśmiechając się i pocałowałam go. Zayn usiadł na podłodze przy łóżku Liam'a, a ja na łóżku Harry'ego gdzie skakali Niall i Lou.
- No to jak było? - Zapytał Lou uśmiechając się. 
- Normalnie byłoby gdyby nie pewien osobnik. - Spojrzałam z pogardą na Leo. On tylko posłał mi ciepły uśmiech. Siedzieliśmy chyba z 3 godziny i gadaliśmy o głupotach, licząc wczorajszą imprezę na plaży. W końcu dogadałam się z tymi dziećmi wojny i umówiliśmy się, że za godzinę idziemy na miasto. Poszłam z Nikki do naszego pokoju i zaczęłam szukać odpowiednich ubrań widząc że za oknem jest ładna pogoda. Nikki wybrała dla siebie czerwone szorty i białą bokserkę z napisem "Freedom". Poszła się ogarnąć, a ja jak zwykle nie mogłam nic znaleźć. W końcu znalazłam moje kolorowe szorty* i koszulkę* . Poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, pomalowałam, uczesałam i byłam gotowa, choć w głowie miałam jeszcze lekki szum. Chłopcy przyszli po nas, a potem poszliśmy na miasto. Łaziliśmy oglądając jakieś pamiątki i inne takie duperele. Oczywiście dla mnie i Nicole wyjście na miasto nie miało by sensu gdybyśmy nie kupiły sobie jakichś niepotrzebnych szmatek typu bluzki, spodenki, bandamki. Chłopcy się troche wkurzyli, ale mój wzrok smutnego psiaka rozwali wszystkich więc długo się nie gniewali. Wróciliśmy do hotelu. 
- Taki piękny wieczór, a my w hotelu. - Skrzywiłam się. 
- Na plaże? - Zaproponował Niall.
- Bez chlańska! - Krzyknął Liam. 
- Ty pić nie musisz, wystarczy, że my pijemy. - Pokazała mu język Nikki. Reszta również chciała iść na plażę więc tak też zrobiliśmy. Wzięliśmy jakieś 2 koce i zeszliśmy na dół. Złapała nas recepcjonistka. 
- Słuchajcie ja wiem że chcecie się zabawić, ale nie kosztem innych klientów, więc jeśli chcecie się bawić ja nie mam nic przeciwko, ale to porządny hotel i szef nie życzy sobie powtórek z poprzedniej nocy. Jeden leci do toalety, bo musi zwymiotować inni się drą i ledwo trzymają na nogach w holu, no słuchacie ja nic do was nie mam, ale szef się wczoraj wkurzył. - Powiedziała. Wyglądała na miłą i przede wszystkim młodą kobietę. 
- Dobrze przepraszamy, obiecujemy nie powtórzy się to. - Powiedziałam uśmiechając się. Kobieta uśmiechnęła się i wróciła do recepcji. Szliśmy w stronę plaży. 
- Kupmy jakieś piwkooooo. - Powiedział robiąc słodką minkę Zayn. 
- Zgadzam się z nim. - Mina Hazzy mnie dobiła. Coś w stylu smutnego psiaka, ale o wiele zabawniejsze. 
- Nie możecie choć raz przeżyć bez piwa? - Zapytał Liam. 
- No nie! No chociaż po jednym, no Daddy prooooooooooooszę. - Szczerzył się Lou. Liam pokręcił głową i zaśmiał się. Zayn, Harry i Lou weszli do sklepu. Po 10 minutach wyszli ze sklepu z 3 reklamówkami piw. 
- Eej skarby miało byc po jednym. - Skrzywiłam się. Spojrzeli na mnie jak na nienormalną i zaczęli się śmiać. 
- Aly, Aly Aly ... Widać że nas nie znasz. - Uśmiechnął się uroczo. - Jeśli mówimy "po jednym" mamy na myśli "po jednym plus mały dodatek" - Podszedł do mnie Lou i mnie przytulił. Zrobiłam dziwną minę. Widziałam po Zayn'e że nie przypadło mu do gustu, to iż Louis mnie przytula więc szybko się od niego oderwałam. 
- Tsa ... Muszę się jeszcze o was dużo nauczyć. - Uśmiechnęłam się i podeszłam do Zayn'a przytulając się.
- Jejku weźcie się ogarnijcie! - Skrzywiła się Nikki. - Ciągle buzi, buzi, tuleńsko, seks. No rzesz ile można? - Wyciągnęła do nas język i krzywiła się zabawnie. Uśmiechnęłam się do niej szeroko.
- Zobaczymy jak ty i ... - Przekrzywiłam głowę w stronę Niall'a kątem oka patrząc na niego. - Będziecie przechodzić to samo. - Wytknęłam język w jej stronę. Spojrzała się na mnie krzywo.
- Weź się downie. - Powiedziała i klepnęła mnie w tyłek. 
- Zbok! - Wrzasnęłam.
- Szuja!
- Ciota! - Pokazałam jej język.
- Ja ci kurwa dam! - Zaczęła mnie gonić. Biegałam ciągle się śmiejąc. Zayn chcąc mnie złapać stanął przede mną, co było jednak głupim pomysłem, bo biegnąc z dużą prędkością wpadłam na niego i runęliśmy na ziemię. Wszyscy się zaczęli śmiać. Harry pomógł mi wstać. 
- Banda niedorozwojów. - Zaśmiał się Liam. Weszliśmy na plażę gdzie było pełno ludzi jak na wieczór.
- Nikki patrz to ten koleś z którym się wczoraj lizałaś. - Uśmiechnęłam się pokazując na chłopaka w blond dredach. Wszyscy zaczęli się śmiać, a Nikki schowała się za mną. 
- Weźcie on nie może mnie zobaczyć! No jak zaraz do mnie podejdzie? No ej ja się boję! Ja pierdolę! Idźmy stąd, błagam. - Mówiła trochę przerażonym głosem.
- Nie wiem jak wam, ale mnie się tu podoba. - Śmiałam się i położyłam na kocu. Nicole spojrzała na mnie z wielką złością w oczach. Siedzieliśmy na kocu, a Nikki się cieszyła, że chłopak minionej noc nie podszedł do niej. 

- Zapraszamy na karaoke! - Podszedł do nas jakiś facet po czterdziestce. 
- Karaoke? - Powiedział Niall. Uśmiechnęliśmy się wszyscy. Od razu wiedziałam, że oni nie przepuszczą takiej okazji. Zebraliśmy nasze rzeczy i poszliśmy w stronę pub'u gdzie miał się odbyć konkurs. Weszliśmy tam, a chłopcy zapisali się do konkursu. Siadłyśmy z Nikki przy stoliku, a po chwili chłopaki doszli do nas. Zayn usiadł obok mnie i szczerzył się. W sumie to wszyscy chłopcy się szczerzyli, a ja i Nicole nie wiedziałyśmy o co im chodzi.
- No co? - Zapytała Nikki.
- Eeem no bo ... Wy też idziecie. - Uśmiechnął się Liam. 
- Słucham?! - Zrobiłam wielkie oczy. Zayn tylko objął mnie ramieniem.
- Kochanie pięknie śpiewasz więc nic się nie martw. - Uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek. Spojrzałyśmy na nich ze złością, a potem zaśmiałyśmy się.
- I tak z nami nie wygracie. - Zaśmiała się Nicole. 
- Mhyy ... - Chrząknął Liam.
- Wątpisz? - Zapytałam ze zdziwieniem. 
- Nie skąd. - Powiedział ironicznie się śmiejąc. 
- Zobaczymy. - Uśmiechnęłam się. - Zakład? - Wyciągnęłam rękę w stronę Li. Wszyscy na mnie patrzeli z uśmiechem. 
- O co? - Zapytał podając mi rękę.
- O nutellę! - w tym samym czasie powiedział Naill i Nikki. 
- Nie. O ... Ta grupa która przegra wpierdala się nago do wody. - Uśmiechnęłam się dumnie. Chłopaki spojrzeli na mnie wielkimi oczyma i zaczęli kręcić głowami. Nikki ciągle się śmiała. 
- Okeej - Powiedział Li, a Niall przeciął nasz uścisk. No i się zaczęło. Chłopcy zaczęli od "Torn" wyszło mi świetnie. Ja i Nikki zaśpiewałyśmy Adele " Someone like you" . Przeszliśmy dalej. Chłopaki śpiewali " forever young" , a my " i gotta feeling" . Nasze grupy przeszły dalej. To już finał. Zostaliśmy my czyli ja i Nikki, nasi chłopcy i jakaś dziewczyna z chłopakiem. Zayn z chłopakami wykonali " stereo hearts", a ja z przyjaciółką "the lazy song". No i koniec. Ogłoszenie wyników będzie za 15 minut więc z chłopakami usiedliśmy przy stoliku.
- Rozjebałyście nas przy Someone like you. - Powiedział słodko Niall. Uśmiechnęłyśmy się z Nicole. 
- Rozjebałyśmy was wszystkim bo wygramy, a wy nago wbiegniecie do wody! - Przybiłyśmy z Nikki piąteczki. 
- Panowie radzę się już rozbierać. - Nikki powiedziała pełna pewności
siebie.
- Mylicie się, to wy sie rozbierzecie. - Powiedział pewnie Liam.
- No to będą widoki! - Poruszył brwiami Harry. Zayn tylko go zmierzył. - Dobra na Aly nie będe patrzeć. - Dodał z wielkimi oczyma. Poproszono nas na środek. 
- Zaczniemy od miejsca drugiego. No więc drugie miejsce Paula i Philip. - Powiedział właściciel pub'u wręczając parze 50 funtów, para najwyraźniej była zadowolona. 
- No to oni będa na trzecim. - Zaśmiała się Nikki. 
- A miejsce pierwsze i nagrodę główną w postaci 300 funtów otrzymują ... One Directon! - Wrzasnął właściciel. Chłopaki byli tak zapisani więc wiadomo że chodziło o nich. Zaczęli się cieszyć. 
- Chcieliśmy podziękować za głosy, a przede wszystkim podziękować naszym przeciwnikom. - Pokazał na nas Harry. - Dziękujemy. - Powiedział i uśmiechnął się.
- Dziewczyny za zajęcie trzeciego miejsca otrzymujecie dziewczęta piwo. -  Powiedział właściciel i wręczył nam po piwie. Uśmiechnęłyśmy się. Po wszystkim siedzieliśmy jeszcze w pub'e.
- Coś nam wisicie. - Uśmiechnął się Harry.
- Spierdalaj! - krzyknęła Nikki ze złością.
- Zakład to zakład. - Uśmiechnął się chamsko Lou. Zmierzyłam go wzrokiem i pociągnęłam za rękę Nikki. 
- Co ty głupia naprawdę chcesz to zrobić? - Zapytała idąc szybko ze mną. Uśmiechnęłam się. Doszłam do brzegu i zaczęłam ściągać szorty i koszulkę. Nikki zrobiła to samo co ja. Stałam w samej bieliźnie. Zayn podbiegł do mnie i zakrył mnie kocem.
- Nie musisz. - Powiedział. 
- Muszę. - Powiedziałam i pocałowałam go po czym rozebrałam się do naga. - Pójdziesz ze mną do wody i wyjdziesz dopiero kiedy ci powiem, dobrze? - Spojrzałam na niego z radością w oczach, na co on skinął głową. 
- A co ze mną? - Spytała Nikki stojąc w samej bieliźnie. 
- Niall! Weź koc i chodź tu! - Zawołałam go. Blondyn podszedł i zakrył ją kocem, a ta się rozebrała. Weszliśmy w czwórkę do wody i dopiero gdy poczułam że mam wodę powyżej pasa pozwoliłam chłopakom odejść. Zanurzyłam się cała. Nikki również. 
- Idziemy dalej! - Powiedziałam do przyjaciółki. Skinęła głową. Przez ponad 15 minut  przebywałyśmy w wodzie. Zawołałam Zayn'a i Niall'a żeby podeszli z kocami. Zasłonili nas i założyłyśmy tylko bieliznę. Zrobiło mi się strasznie zimno. Poczułam jak opadam na piach.
- Aly! Kochanie! - Ledwo usłyszałam głos Zayn'a. Dalej pamiętam tylko, że ktoś wziął mnie na ręce.

***************************************************************************************


Dziękuję za przeczytanie. ; **
Podoba się? Jeśli tak proszę o komentarz. Chciałbym dowiedzieć się ile osób w ogóle to czyta więc komentarze naprawdę w tym pomogą ;D
Jaram się tymi 400 wyświetleniami ; *
Dziękuję jesteście wspaniali ; ** 

2 komentarze:

  1. Kochaam to normalnie <3 kiedy bedzie nastepne :* ?

    OdpowiedzUsuń