*** Oczyma Alice ***
Obudziłam się już w hotelu. Na łóżku po jednej stronie siedział Zayn i Nikki, a po drugiej Leo i Lou. Nie wiedziałam co się dzieje. Było mi okropnie zimno, trzęsłam się, miałam ciarki, nie mogłam nic powiedzieć przez okropny ból gardła i jeszcze głowa mnie bolała. Czułam jak na mojej ręce zaciska się uścisk dłoni mojego chłopaka. Mój policzek dotykał Leo. W oczach przyjaciół widziałam wyraźne zaniepokojenie.
- Co ... Się ... Stało? - Zapytałam ledwo.
- Na plaży upadłaś. Nie wiedzieć czemu. - Powiedział smutno Louis.
- Pewnie przez to że zmarzła tak cholernie, przez jakiś jebany zakład. - mówiąc to Zayn spojrzał z pogardą na Liam'a i pokręcił głową.
- To nie moja wina. Myślisz, że mi nie jest przykro, że tak się stało? - Mówił z oczyma przepełnionymi żalem Payn.
- Słuchajcie ja wiem, że założyłam się z Li i że to mój pomysł, nie obwiniaj go Zayn. - Powiedziałam prawe szepcząc.
- Chcesz czegoś? - Zapytał z troską Louis.
- Nie nie trzeba nic, dziękuję. - Uśmiechnęłam się mimo bólu. - Chcę tylko spać. - Dodałam i zamknęłam oczy. Nie zasypiałam jednak. Słyszałam jak szeptali. Momentalnie przed oczyma pojawiły się najpiękniejsze chwile spędzone z rodzicami. Tak po prostu, znikąd. Najgorsze w tym było to, że tęskniłam za tym i wiedziałam, że już nigdy nic z nimi nie przeżyję, że już nigdy nie powiem im jak bardzo ich kocham. Wiedziałam, że czasu nie cofnę za nic i bałam się żyć dalej bez nich. Zaczęłam płakać. Zayn to chyba usłyszał, bo raptownie podleciał do łóżka. Klęknął przed nim i zaczął gładzić moją głowę.
- Kochanie co jest? - Zapytał.
- Ja się boję Zayn, cholernie się boję. - Mówiłam płacząc. Zayn raczej domyślił się o co chodzi. Położył się obok mnie i przytulił tak mocno bym czuła się bezpieczna. Pomogło. Po chwili przestałam płakać.
- Nie martw się. Oni cię obserwują, tam z góry i nie chcą byś była nieszczęśliwa. - Mówiąc to zbliżył usta do mojego czoła.
- Słodziaki chcecie Nutelli? - Zapytała podchodząc Nikki. Uśmiechnęłam się do niej i pokręciłam przecząco głową. Czułam się już lepiej. Miałam obok swojego chłopaka, kuzyna i przyjaciół z którymi nie można się nudzić. W każdym z nich jest to COŚ co sprawia że gdy się spotykamy, dopełniamy się. Leżałam i rozmawiałam z nimi.
- Ale muszę przyznać, że Nicole to tyłeczek ma ładny. - Powiedział Niall zadziornie się uśmiechając. Nikki szczęka opadła, a po paru sekundach zarumieniła się i wyszła.
- I co żeś zrobił?! - Powiedział Harry.
- No co powiedziałem że ma fajny tyłek tylko. To nic złego, przecież to komplement było jejku!. - Powiedział i też wyszedł.
*** Oczyma Nicole ***
Po tym co Niall powiedział pobiegłam do swojego pokoju. Niby to nic takiego i nie jedna by się cieszyła słysząc od takiego chłopaka że ma fajny tyłek, jednak ja nie wiedzieć czemu nie czułam się z tym komfortowo. Widział mnie nago, choć znamy się tylko 2 tygodnie. Położyłam się na łóżku i na ful puściłam "Stereo Hearts" . Zamknęłam oczy i dałam się ponieść muzyce.
- My heart's a stereo. It beats for you listen close ...
- Hear my thoughts in every no-o-o-te ... - Usłyszałam głos Niall'a.
- Co chcesz? - Zapytałam ściszając muzykę.
- Obraziłaś się? - Zapytał i siadł obok mnie.
- Nie! Ja po prostu ... Nie wiem co mi strzeliło. Ja nie wiem jak się zachować gdy ...
- Chłopak mówi że masz fajną pupę? - Przerwał mi uśmiechając się.
- Dokładnie. - Posłałam mu uśmiech. - Ale nie tylko chodzi o to ... Ja po prostu nigdy nie, a raczej rzadko słyszę, że mam coś fajnego lub, że jestem ładna. - Powiedziałam spuszczając głowę w dół.
- No co ty?! Jak to?! - Powiedział robiąc wielkie oczy.
- Po prostu. - Odparłam.
- Przecież jesteś śliczna!
- Czy ja wiem? - Powiedziałam nadal mając spuszczoną głowę.
- Wystarczy że ja wiem. - Powiedział dotykając mojej dłoni. Drugą ręką złapał moją brodę, delikatnie podnosząc moją głowę do góry. - Naprawdę jesteś śliczna. - Dodał i pocałował mnie w policzek, a potem wstał i poszedł w kierunku drzwi.
- Niall . Zostań . - Powiedziałam łapiąc go za ramię. Chłopak odwrócił się i oparł ręce na mojej talii. Wtuliłam się w niego. - Dobrze jest mieć takiego przyjaciela jak ty. - Powiedziałam.
- Tsaa. - Westchnął. Zostaliśmy w pokoju. Wygłupialiśmy się i gadaliśmy głównie o jedzeniu. Niall opowiadał mi co to on nie jadł, albo gadał o jakichś przepisach, których jeszcze nie dopracował bądź nie wypróbował. Ponieważ nie spaliśmy od dnia poprzedniego, a dochodziła już 7 rano doszliśmy do wniosku, że dobrze by było iść spać choć na te pieprzone 3 godziny. Położyłam się w swoim łóżku, a Niall na rzekomym łóżku Aly. Zasnęłam.
*** Parę godzin później***
Gdy się obudziłam Niall już stał przy balkonie i patrzał gdzieś w dal. Wstałam po cichu i podeszłam do niego.
- Dawno wstałeś?
- Nie, z jakieś 20 minut temu. - Posłał mi ciepły uśmiech i obrócił się do mnie. - To co robimy? - Dodał szybko.
- Może idźmy coś zjeść, bo jestem strasznie głodna, a potem spacer? - Powiedziałam uśmiechając się.
- No dobra, jak chcesz, ale pierw muszę się umyć i przebrać. Zaraz wracam. - Pogłaskał mnie po głowie i wyszedł z pokoju. Ja również postanowiłam się ogarnąć. Wzięłam szybki prysznic, a potem wróciłam do pokoju by w coś się ubrać. Chciałam wyglądać jak najlepiej. Po dość krótkim czasie znalazłam odpowiedni strój* . Związałam swoje długie rudawe włosy w kucyk. Pomalowałam rzęsy tuszem i delikatnie pomalowałam kredką zewnętrzne kąciki oczu. Po mniej więcej 20 minutach wrócił Niall.
- Zajrzałem jeszcze do Alice i reszty. Nie chce im się ruszać dup z hotelu więc idziemy sami. - Powiedział obnażając swoje białe niezbyt równe zęby.
- No trudno. - Wzruszyłam ramionami i podeszłam do niego. - Idziemy? - Dodałam, a po chwili już nie było nas w pokoju. Poszliśmy pierw do hotelowej restauracji. Zamówiliśmy sobie po omlecie i sok pomarańczowy do picia. Po 30 minutach wyszliśmy stamtąd i poszliśmy się przejść na plażę. Chodziliśmy rozmawiając o wszystkim. Aly martwiła się o nas i wypisywała do mnie sms'y więc odpisałam jej krótko i zwięźle. Dobiegała 22, a my nie chcieliśmy wracać do hotelu. Chodziliśmy po uliczkach nieznanego nam miasta. Niall poruszył temat związków.
- Więc ilu ich było?
- 3, ale uwierz kochałam ich szczerze, tyle że oni raczej mnie nie. - Posmutniałam na myśl o jednym z moich byłych.
- Jak miał na imię? - Zapytał.
- Jeremy. - Powiedziałam z łzami w oczach.
- Co takiego zrobił, że płaczesz na myśl o nim?
- To było tak, że byliśmy razem rok, a on po prostu bez skrupułów mnie zostawił mówiąc, że nie chce już żyć w związku, bo chce cieszyć się wolnością.
- Palant. - Powiedział i przytulił mnie. - Ja ... Ja nie potrafiłbym zranić tak pięknej dziewczyny. - Powiedział nie puszczając mnie z objęć.
- Kochany jesteś. - Powiedziałam całując delikatnie jego policzek. Niall delikatnie się uśmiechnął.
- Nicole, ja muszę ci coś powiedzieć. - Zaczął poważnie. Odsunął mnie od swoich ramion i patrzał prosto w moje niebieskie oczy. - Chodzi o to że jesteś wspaniała, piękna i w ogóle. Nie wiem co powiedzieć szlak. - Skrzywił się.
- Czy chcesz powiedzieć, że zakochałeś się we mnie? - Uśmiechnęłam się tak delikatnie, że chłopak chyba tego nie zauważył.
- Tak, chyba właśnie o to mi chodzi. - Przytulił mnie. Zamknęłam oczy i popłynęła mi łza. - Powiedziałem coś nie tak? - Zapytał.
- Nie, właśnie powiedziałeś to co chciałam usłyszeć. - Wtuliłam się w niego mocniej.
- Czy to oznacza, że już od dziś, od tej chwili nie będę już wspaniałym przyjacielem, a kimś znacznie więcej? - Patrzałam prosto w jego cudowne oczy i uśmiechałam się. Skinęłam głową, a on mnie pocałował.
- Niall? - Powiedziałam nieśmiało, gdy oderwał ode mnie usta.
- Słucham skarbie? - Powiedział promieniejąc przy słowie "skarbie"
- Proszę nie mówmy na razie nic Aly, ani chłopakom, dobrze? Nie to że się wstydzę nas czy coś, ale wiem jak zareaguje na to Alice. - Powiedziałam z lekko posmutniałym wzrokiem. Nialler uśmiechnął się.
- Oczywiście kochanie jak chcesz. - Powiedział tuląc mnie mocno. Pocałował mnie, a potem ruszyliśmy przed siebie.
****************************
No i jest po dłuższym oczekiwaniu kolejny rozdział. Przepraszam, że taki krótki, ale nie miałam pomysłu jak go napisać więc powstał taki troszkę badziewny, ale najważniejsze, żeby podobał się Wam i nawiązywał do kolejnego.
Więc czekam na recenzje i postaram się jak najszybciej dodać kolejny.
A więc, iż, ponieważ, muszę stwierdzić, żee ... baardzo mi się podoba Kasiu! :D <3
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się podoba ;D ale nie wiem czemu Nicole mnie wnerwia
OdpowiedzUsuńMi tez sie bardzo bardzo pooodoba <3 mozna wiedziec kiedy bedzie nastepny? ;>
OdpowiedzUsuń