*** 2 lata wcześniej ***
*Kartki z pamiętnika Alice*
12 czerwca.
Wczoraj popołudniu rodzice z Tommy'm pojechali do naszego domku w lesie. Ja nie pojechałam. Chciałam zostać w domu, nie lubię tam jeździć. Jest tam wilgotno, zimno i tak dziwnie. Jednak zaczynam się martwić, bo jest już po 21, a ich nadal nie ma.
13 czerwca.
Nienawidzę tego świata! Wczoraj o 23 ciocia Eva przyjechała do mnie i powiedziała, że moi rodzice i Tommy nie żyją. Mieli wypadek. Boże! Dlaczego zabrałeś ich, właśnie ich?! Dlaczego moi rodzice, dlaczego Tommy?! Dlaczego nie ja?! I co ja teraz zrobię?! Gdzie ja się podzieję?! Jak ja sobie bez nich poradzę?! Chcę umrzeć! Nie chcę żyć bez nich! Potrzebuję ich! Oddajcie mi rodzinę! ...
18 czerwca.
Dziś był pogrzeb. Pochowałam właśnie ludzi mi najbliższych. W wieku 15 lat straciłam rodzine .Na pogrzebie byli wszyscy. Rodzina, znajomi. Po całej ceremonii, gdy zostałam jeszcze przy grobach rodziny podszedł do mnie Harry. Próbował podtrzymać mnie na duchu, ale nie udało mu się, tym bardziej, że zostanę umieszczona w domu dziecka, ponieważ nie ma kto się mną zająć. Ciotka Eva i wuj Simon właśnie się przeprowadzają, a poza nimi nie mam nikogo.
****************************************************
Mam nadzieję, że wprowadzenie choć trochę was zaciekawi. Dziękuję. ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz