wtorek, 6 listopada 2012

Rozdział 15

**** Oczyma Alice ****

Doszliśmy do dość dużego domu. Zayn zakrył mi oczy i wprowadził.
- Niespodzianka! - Usłyszałam znajome rozbawione głosy. Kiedy Zayn zabrał ręce z moich oczu ujrzałam Liam'a,Leo, Nicole z Niall'em, którzy się przytulają i Louis'a, który siedział na Harry'm. Wyglądało to dość zabawnie. Zaczęłam się śmiać.
- Nie pozwolimy wam się bzykać. - Rzucił ściskając mnie na przywitanie Liam.
- Eeeej! Ja chcę już być wujaszkiem! - Krzyknął Louis, siedząc nadal na Harry'm. Loczek zrzucił go z siebie i podszedł do mnie.
- Spędzimy razem, caaaaałą noc. Wspólne nocne party bitch! - Krzyknął unosząc ręce do góry z radością. Na sofie zauważyłam siedzącą dziewczynę.
- Kto to? - Spytałam.
- Moja kuzynka. Annette. - Rzuciła skrzywiona Nikki. - Chodź na chwilę. - Rzuciła przez ramię do brunetki. Dziewczyna wstała i podeszła do nas. - Annette, to Aly moja przyjaciółka, a to Zayn jej chłopak. - Powiedziała ze sztucznym uśmiechem. Annette podała mi rękę.
- Miło mi. - Odezwała się delikatnym głosikiem.
- Mi też. - Uśmiechnęłam się. Zayn dziwnie się do niej uśmiechał. Ona również posłała mu nie aż tak niewinny uśmiech. Postanowiłam mieć ją na oku. Louis, Harry i Niall usiedli na sofie.
- To co dupeczki? Idziecie robić żarełko? - Zapytał Niall wychylając głowę do tyłu, tak aby nas zobaczyć. Nikki złapała pierwszą lepszą poduszkę i cisnęła nią w głowę blondyna.
- Sam se zrób buraku! - Zaśmiała się. W jej oczach zobaczyłam delikatny błysk. Jakby się zakochała czy coś.
- No weźcie nooo! Jestem głodny. - Zrobił smutną minę. 

- To idź coś zrób. - Rzuciła Nicole.
- Wiesz co, chodź my jednak coś zróbmy, bo znając życie głodomór prędzej zje składniki nim zrobi cokolwiek. - Zaśmiałam się i pociągnęłam ją do kuchni.
- A wy przygotujcie COŚ do picia! - krzyknęłam. Nicole stanęła przy blacie, a ja zajrzałam do lodówki. Nie było tam nic konkretnego. Tylko jakaś szynka, masło, jajka, ser, pieczarki, paprykę, szczypiorek, cebulę i mięso. Wyciągnęłam z lodówki prawie wszystko i rozłożyłam na stole.
- Co robimy? - Zapytała Nikki patrząc na stół.
- No nie wiem. Może usmażymy kotlety z serem i szynką. No wiesz tak jak moja mama robiła.
- No dobra. - Odparła. Zaczęłyśmy wszystko szykować tak jak powinno być.
- Eeej, a czy ty i Niall? - Zapytałam przyglądając się jej bacznie. Nikki zostawiła nóż i spojrzała na mnie z szerokim uśmiechem.
- My? Nie! To znaczy ...
- Od kiedy?! - Wrzasnęłam podekscytowana, złapałam ją za ramiona.
- Weź się tato! - Zaśmiała się odpychając moje ręce z ramion. - Ale tak, ja i Niall jesteśmy razem. Od kiedy? Od wtedy jak się zgubiliśmy. - Odparła jakby od niechcenia.
- I nic mi nie powiedziałaś?! - Wrzasnęłam ponowie, uśmiechając się szeroko.
- A po co miałam ci mówić? Wolałam odczekać z tym, a potem to, że pokłóciłaś się z Zayn'em, nie chciałam ci nic mówić o związku w takim momencie po prostu. - Znów jej ton, który brzmiał raczej zwyczajnie. Nikki zaczęła dalej kroić cebulę jak gdyby nigdy nic.
- Eeej, przecież gdybyś mi wtedy powiedziała to bym się tym cieszyła i może nawet bym przestała tak bardzo się przejmować tą sytuacją z Zayn'em. - Rzuciłam krojąc warzywa.
- Dajmy już temu spokój. Dziś mamy party więc będziemy szaleć, wszyscy są szczęśliwi. - Powiedziała posyłając mi uśmiech.
- Masz rację. - Odpowiedziałam. Zaczęłyśmy wszystko smażyć. - Eeej, a że tak spytam po co tu Annette? Nie żebym miała coś do niej, ale ...
- Weź nic nie mów, okeej? - Wzniosła oczy do góry. - Sama nie wiem po co nam ta gówniara. - Skrzywiła się.
- Więc w czym problem? Czemu tu jest? - Nie rozumiałam tego. Nikki nie chciała jej tu, ale przyjechały razem.
- Bo moja w chuj kocha mamusia kazała mi ją zabrać. No wiesz, bo Annette ma 16 lat i co ona będzie robić z nimi w domu, skoro ja jadę tutaj, i powiedziała, że mam ją zabrać. Kurwa mać! Nawet nie słuchała tego jak jej tłumaczyłam, że Annette nie jest w naszych klimatach i w ogóle. Zaczęła mi pieprzyć, że to w końcu moja kuzynka i powinna poznać moich znajomych. I takie tam bla bla bla. Niall się idiota zgodził. No i przyjechała z nami, ale weź już w samochodzie mnie wkurzała.
- Czemu? - Zaśmiałam się.
- Eeeemm ... No bo jak jakaś głupia zarywała do Niall'a i Louis'a. Niall jest mój więc powiedziałam jej że ma się odjebać od niego, a Louis ... Jest zakochany w tobie, ale jest Harry'ego. - Stwierdziła wzruszając ramionami.
- Słucham?! - Zrobiłam wielkie oczy.
- No co? Aly przecież to widać ... Louis się w tobie zakochał i nic tego nie zmieni. - Uśmiechnęła się.
- Nie przesadzaj. Poza tym sama powiedziałaś, że jest Harry'ego. - Zaśmiałyśmy się obie. Po chyba 20 minutach skończyłyśmy szykować jedzenie.
- Chodź ktoś nam pomóż! - Krzyknęłam z kuchni. Po chwili zjawił się Louis i Liam.
- Dobra to bierzemy to. - Rzucił Lou i wziął w rękę jeden talerz. - Ślicznie wyglądasz. - Szepnął mi do ucha, stojąc za moimi plecami i delikatnie klepnął mnie w tyłek.
- Dziękuję Lou. - Uśmiechnęłam się i pocałowałam go w policzek. Nikki przyglądała nam się bacznie.
- No właśnie. - Niemal szepnęła i zaśmiała się.
- Daj spokój. - Rzuciłam uśmiechając się. Zanieśliśmy jedzenie do salonu i zajęliśmy miejsca. Usiadłam na kanapie obok Zayn'a, który najwyraźniej dobrze dogadywał się z Annette. Trochę przez zazdrość zaczęłam się wlepiać w chłopaka, a on odwzajemniał to. Położyłam nogi na jego kolana,a głowę oparłam o Louis'a.
- No cześć mała. - Zaśmiał się delikatnie gładząc mój policzek.
- No cześć przystojniaczku. - Puściłam mu oczko.
- Piwa?
- Z chęcią. - Uśmiechnęłam się. Usiadłam z opartymi stopami o sofę. Lou otworzył mi piwo i podał mi je. Rozmowa i picie szło w najlepsze. Włączyliśmy muzykę. Byliśmy już nieźle wstawieni. Ja i Nikki stanęłyśmy na środku salonu i śmiejąc się tańczyłyśmy.
- No dalej laski! - Wydzierał się Harry.
- To chodź do nas. - Uśmiechnęłam się zadziornie i zaczęłam go przywoływać palcem. Harry wstał ledwie na nogi i podszedł do nas. Zaczęliśmy kręcić dupami i delikatnie się ocieraliśmy o siebie. Harry przyciągnął mnie do siebie i zaczęliśmy ocierać się o siebie jeszcze bardziej, nawet w miejscach gdzie raczej nie powinniśmy. Oboje śmieliśmy się, z resztą wszyscy się śmieli.
- Striptiz! Striptiz! - Zaczął wołać Lou.
- Ale że kto? - Zapytał Harry patrząc na niego.
- Ty kociaku! - Zaśmiał się.
- Dobra! Ja zrobię striptiz jeśli ... Leo pocałuje się z Nikki. - Spojrzała na niego ze zdziwioną mina. - I żeby nie było! Nie taki buziaczek, ma być długo i namiętnie.
- Nie zrobię tego! - Zaprotestowała Nikki.
- No to nie będzie striptizu. - Wzruszył ramionami.
- Ja to zrobię. - Usłyszałam głos Annette. Wszyscy zrobiliśmy "UUUUUUUUU" jak widać moda się wyluzowała, a nawet aż za bardzo chyba. Dziewczyna podeszła do mojego kuzyna i ... Zaczęli się całować.
- Dajesz! Dajesz! - Wszyscy krzyczeliśmy. Kiedy skończyli zabawa trwała dalej. Ja i Zayn jak zwykle mizialiśmy się na kanapie. Jak zwykle wkładał ręce pod moją bluzkę i takie tam. Zobaczyłam, że Nikki i Niall też nie szczędzą sobie pocałunków. Niall siedział na fotelu, a Nikki na jego kolanach.
- Patrz. - Szturchnęłam Zayn'a. - Jakie słodziaki. - Zaśmiałam się. Zayn tylko spojrzał na nich, a potem wrócił do miziana się ze mną.
- Czekaj. Idę do kibla. - Powiedziałam. Wstałam z sofy i ruszyła do toalety. Otworzyłam drzwi, a moim oczom ukazał się Lou i Harry. Loczek siedział na wannie, a Louis stał nad nim i opierał się o jego ramiona.
- To ja nie przeszkadzam. - Powiedziałam i wyszłam. Tak cholernie chciało mi się sikać, a kibel był zajęty przez Larry'ego. Nie mogłam wytrzymać więc ... Poszłam się wysikać na dwór, przed domek.
- Ulga. - Powiedziałam sama do siebie poprawiając spodnie. Wróciłam do domu. Usiadłam na kanapie i piłam dalej. Ścigaliśmy się z Zayn'em, kto szybciej wypije 5 kieliszków wódki bez popitki. Wygrał Malik, bo mnie zbyt paliło w gardle. Potem rywalizacja z Nikki, która z nas szybciej wypije piwo. Fuck! Wygrałam! Zaczęło mi się ostro kręcić w głowie. Zayn siedział obok mnie.
- Misiu ja zaraz ... - Nie zdążyłam go ostrzec, że będę rzygać i wszystko poleciało na jego buty. Ledwo poszłam do kuchni po szmatę. Wzięłam ją i wytarłam Zayn'owi buty. Była około 4 nad ranem. Ułożyłam się na sofie obok kogoś spać.

*****************************************************************************************

Rozdział 15 . Mam nadzieję że się podoba. Kocham Was :* 

2 komentarze:

  1. Napisz kolejny rozdział , nie mogę się doczekać *_____________*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że nie dodaję, ale niestety mam taką sytuację, że nie mogę. Obiecuję że przed świętami pojawi się 1 lub więcej rozdziałów, tylko, proszę o wyrozumiałość i cierpliwość < 333

      Usuń