*** Oczyma Alice ***
***** kilka dni później ****
Obudziłam się rano, nie wiedząc co mam zrobić. Cieszyć się czy płakać. Poszłam do toalety i spojrzałam w lustro. Nie mogłam na siebie patrzeć co było spowodowane 2 argumentami. Po pierwsze zraniłam Zayn'a wątpiąc w NAS, a po drugie wyglądałam okropnie. Byłam cała rozmazana i miałam podpuchnięte oczy, co raczej nie było dziwne jeżeli przepłakało się praktycznie całą noc. Wzięłam dłuuuugą kąpiel po czym założyłam szlafrok i poszłam na śniadanie. W salonie siedział Leo i wujek.
- Dzień dobry. - Uśmiechnęłam się nieznacznie. Podeszłam do Leo i pocałowałam go w policzek.
- Cześć siostra. - Uśmiechnął się, a potem przytulił mnie odwzajemniając pocałunek w polik. Podeszłam do wuja, który ścisnął mnie mocno.
- Witaj księżniczko. Już lepiej? - Zapytał troskliwie.
- Tak ... Można tak powiedzieć. - Skrzywiłam się troszeczkę.
- Aly! Chodź do mnie! - Usłyszałam głos ciotki z kuchni. Zdziwiło mnie to, bo przecież była środa, a ciotka nie w pracy.
- Cześć ciociu. - Powiedziałam stojąc w progu.
- Cześć, cześć kochanie. Pomożesz mi dobrze? - Spojrzała na mnie z prośbą w oczach. Skinęłam przytakująco głową. Zaczęłam przygotowywać omlet z warzywami, a ciocia robiła dodatkowo kanapki i wstawiła parówki na gaz. Zaparzyłam kawę po czym na jej prośbę zrobiłam jeszcze herbatę.
- Ciociu, ale czy my to wszystko zjemy? - Zapytałam.
- A no tak ... Nie powiedziałam ci, że na śniadanie przyjdą goście. - Uśmiechnęła się.
- Jacy goście? - Zapytałam zaciekawiona, a zarazem niechętna na gości.
- No wasi znajomi. Nicole, Harry, Liam, Louis, Niall i być może ...
- Zayn?! - Zapytałam szybko z nadzieją w głosie.
- Chyba tak. - Odpowiedziała.
- A tak apropo to jeśli ma przyjść Nialler to raczej jedzenia nam nie wystarczy. - Zaśmiałam się. Zaczęłyśmy z ciocią robić jeszcze więcej kanapek, omletów i parówek. Po około 20 minutach skończyłyśmy robić śniadanie i zaczęłyśmy nakrywać do stołu. Miałam nadzieję, że zanim przyjaciele przyjdą zdążę się przebrać jednak myliłam się. Do drzwi zadzwonił dzwonek. Poszłam szybko otworzyć. Ujrzałam na przodzie Harry'ego.
- Cześć wpadliśmy na śniadanko. - Powiedział. Uścisnął mnie, a potem pocałował w policzek. Witałam się ze wszystkimi, ale wzrokiem wypatrywałam Zayn'a. Na końcu przywitałam się z Louis'em.
- Malik jest przy aucie. - Dodał uśmiechając się. Jakby wiedział, że właśnie na niego czekam. W sumie nie można było tego nie zauważyć. Czekała w drzwiach. Zobaczyłam jak Zayn wchodzi na posesję. Był taki seksowny. Każdy jego ruch, krok. Patrzałam na niego. Uśmiechał się, ale kiedy zbliżył się do mnie z jego ust momentalnie zniknął ten uśmiech, a pojawił się smutek w oczach, co zabolał mnie straszne.
- Hej. - Odezwałam się cicho, jednak chłopak to usłyszał. Uśmiechnął się nieznacznie.
- Cześć. - Rzucił. Chciał mnie wyminąć w drzwiach, jednak zatrzymałam go.
- Czekaj. - Powiedziałam zdecydowanie głośno.
- Na co? - Zapytał.
- Nie wpuszczę cię tam dopóki nie powiem ci wszystkiego.
- No to nie idę tam. - Odwrócił się i chciał odejść. Złapałam go za bejsbolówkę.
- Musisz tam iść, ale pierw musisz mnie wysłuchać.
- Zdecyduj się.
- Kocham cię głupku i nie wiem jak mogła wątpić w cokolwiek z nami związane. Nie rozumiem jak mogłam zwątpić w NAS. NASZ związek. Jestem zwykłą kretynką, ale ... Rozmowa z Nikki w hotelu naprawdę dała mi do myślenia i zaczęło mi się wydawać, że tak jest jak mówiłam wczoraj, ale ... Wiem, że tak nie jest. Nie jest bo cię kocham. - Powiedziałam.
- Mogę już wejść? - Zapytał niewzruszony. Westchnęłam tylko głośno i przeciągle, a potem usunęłam się mu z drogi. Stałam jak wryta. Starałam się mu wytłumaczyć, a on nic na to nie zareagował. Nie powiedział nawet "pocałuj się w dupę" Nic tylko "Mogę już wejść?" Myślałam, że szlag trafi. Weszłam do domu trzaskając drzwiami. Do oczu cisnęły mi się łzy jednak starałam się ich nie ujawnić. Zayn siedział najdalej ode mnie. Zaczęliśmy pałaszować śniadanie. Po śniadaniu razem z Niall'em poszłam zmywać naczynia.
- I jak tam? - Zapytał.
- A jak ma być? Nawet nie chce ze mną gadać, ani mnie słuchać. - Westchnęłam.
- On taki jest. Ciężko z nim przeżyć, bo łatwo się obraża i łatwo można go zranić. Ale na pewno nie miewa wątpliwości co do tak dobrego związku jak z tobą. - Uśmiechnął się.
- Dobrego? Nialler! Ja po raz kolejny miałam wątpliwości co do nas. Proszę cię. W sumie wcale mu się nie dziwię, że nie chce mnie słuchać! Co to za dziewczyna, która po 4 dniach związku ma masę wątpliwości? Szczerze to ja mu się nie dziwię, że nie chce mnie słuchać. Zdziwię się jeśli w ogóle będzie chciał to ciągnąć. - Po moich policzkach spłynęły łzy. Niall przytulił mnie.
- Nie płacz. On cię kocha. Gdyby tak nie było nie przyszedłby tutaj wiedząc, że cię zobaczy. Pewnie był niemiły? - Skinęłam głową. - No widzisz, jak go znam? Uwierz, że cię kocha i że ci wybaczy. - Uśmiechnął się. Po zmyciu naczyń poszłam z Niall'em do salonu. Wszyscy się śmiali i oglądali zdjęcia.
- A tu Aly. Taka malutka. - Zaśmiał się wujek, pokazując Zayn'owi moje zdjęcie. Chłopak spojrzał na nie i uśmiechnął się.
- Byłaś słodka. - Spojrzał na mnie. Uśmiechnęłam się i podeszłam bliżej.
- Oh tak ... Szczególnie na tym zdjęciu. - Uśmiechnęłam się i lekko zarumieniłam, bo było to dość kompromitujące mnie zdjęcie. Oparłam się dłońmi o ramiona Zayn'a. Spojrzał na mnie, a ja poczułam, że zrobiłam coś nie tak, więc zabrałam szybko dłonie z jego ramion. Siedzieliśmy jeszcze przez długi czas i rozmawialiśmy. Zayn nie odzywał się ani słowem do mnie. Poszłam do siebie, aby w końcu się ubrać. Usiadłam na łóżku i wzięłam w ręce telefon. Od razu gdy go odblokowałam w oczach pojawiły mi się łzy, bo na tapecie miałam zdjęcie z Zayn'em. Rozpłakałam się. Rzuciłam się na łóżko i płakałam w poduszkę. Do pokoju ktoś wszedł. Oderwałam głowę od poduszek z nadzieją, że to Zayn, jednak myliłam się. Był to Louis. Podszedł do łóżka i popatrzył na mnie przez chwilę po czym usiadł obok mnie.
- No weź już nie płacz. - Uśmiechnął się.
- Lou, ale jak? Jak mam nie płakać skoro go kocham i wszyscy o tym wiedzą, on też, ale przez moją głupotę on nie chce ze mną gadać. - Szlochałam.
- Słuchaj ... Gdyby nie chciał już mieć z tobą nic wspólnego nie przyszedłby tu.
- Niall mówił to samo.
- No właśnie, a widzisz my znamy go już tak dobrze. - Po raz kolejny się uśmiechnął. Przytulił mnie. Mocno wtulona w jego ramiona płakałam. - Oj no Alice. Co mam jeszcze zrobić, żebyś nie płakała? Mam zatańczyć nago "I sexy and i know it" ? - Już chciał wstać, ale ja go nie puściłam z objęć.
- Nie Lou. Wystarczy, że jesteś. - Pocałowałam go w policzek. Po chwili do pokoju wparował Liam.
- Tomlinson! Jedziemy na próbę. - Rzucił zaglądając do mojego pokoju. Louis otarł moje łzy.
- No już koniec płaczu. - Pocałował mnie w czoło.
- Dobrze. - Uśmiechnęłam się. Chłopcy wyszli, a ja zostałam w pokoju. Leżałam słuchając Adele " Make You Feel My Love* " Ciągle w moich myślach pojawiał się Zayn. Zamykając oczy widziałam, każdy jego uśmiech i moment w którym przeze mnie pojawiły się jego łzy. Chciałam umrzeć na myśl o tym. Bałam się, że zaraz zadzwoni i powie, że to koniec, że nie możemy być razem, bo zraniłam go wątpliwościami. To tak cholernie rozpieprzało mi głowę.
- Alice. - Usłyszałam delikatny głos Nicole. Otarłam łzę z policzka i podniosłam się.
- Co?
- Nie pozwolę ci tak leżeć w domu i ryczeć. Idziesz dziś ze mną na imprezę. Nie ma żadnego ale. Przychodzę po ciebie o 19 i masz być gotowa jasne? - Patrzała na mnie z uśmiechem na ustach.
- Nikki ja naprawdę nie mam ochoty na takie coś jak impreza. - Westchnęłam.
- Mnie to nie interesuje. Ubierasz sukienkę i idziemy na domówkę do Spohie z mojej klasy. Niedawno do mnie dzwoniła i powiedziała, że mogę z kimś przyjść więc idziesz ze mną.
- Nikki ...
- Cicho skarbie. Idziesz i koniec. - Poczochrała mi włosy i ruszyła do drzwi. - Pamiętaj 19 . - Uśmiechnęła się i zniknęła za drzwiami. Rzuciłam się na łóżko i ponownie słuchałam swojej idolki. Do ponownego przyjścia przyjaciółki dzieliło mnie ponad 6 godzin więc mogłam jeszcze poleżeć i pomyśleć w spokoju.
*********************************************************
No i jest kolejny. Mam nadzieję, że się podoba.
Kocham Was Pyśki <3
Czekam na recenzje i proszę o głosowanie w ankiecie, bo nie wiem czy opłaca się dalej pisać <3
Dziękuję tym, którzy zagłosowali i tym którzy komentują <3
Do następnego <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz